kekszoz dexelan

Zawsze jakaś małpa trąbi i zawsze kot ci gwizdnie rybę

Concert_in_the_Egg

Ani muzykująca małpka, ani lutnista w podejrzanym towarzystwie złodzieja, ani grillowana ryba o którą toczy się bój z kotem, ani autentyczna partytura Thomasa Crecquillona z połowy 16 wieku, ani przykre skojarzenia jakie budzi we mnie to pękate jajo, nie są tak dziwne, jak myśl, że ci szaleńcy śpiewają z głosów i żaden z nich właściwie nie wie, jaką rolę ma do wykonania ktoś, kto siedzi obok. Zapis nutowy to zabawny zapis stosunków społecznych, sejsmograf. Prymitywna historia partytury wyglądałaby tak: najpierw śpiewasz komuś z ręki, potem fragment, nie mając pojęcia o tym jaka jest twoja rola w całości, sto lat później kontrolę nad wszystkim ma już jedna osoba, a na końcu niemal wszystko zależy od twojej interpretacji. Niemniej zawsze jakaś małpa trąbi i zawsze kot ci gwizdnie rybę.

Z “pól malowanych zbożem rozmaitem”

IMG_2522

Kwiaty, które kwitły pod oknem dziadka Mieczysława Karłowicza. Serio.

Dudziarz (po balu)

Hendrik_ter_Brugghen_-_De_doedelzakspeler

A właściwie ramię, o które wspierają się dwie piszczałki burdonowe. Piszczałka melodyczna, stosunkowo krótka, niezakończona żadnym fikuśnym roztrąbem. Ten sam model potrafił śpiewać (solo i z piersiastą dziewczyną w duecie) oraz grać na lutni. Jego czubek nosa była zawsze zaczerwieniony, brwi ściągnięte, a lewe ramię tak samo urzekająco białe. Hendrik ter Brugghen (1588-1629) przedstawił go również jako śmiejącego się Demokryta z zepsutymi zębami. (Na obrazku: De doedelzakspeler, 1624, National Gallery, Waszyngton)

Dudy

after 1582 - Bal à la cour des Valois

Trudno o bardziej wymowne zaproszenie do tańca. Wystarczy wziąć za rękę wolną partnerkę, która siedzi tyłem i dołączyć do zerkającego przychylnie kółeczka. Bal na dworze trzydziestoletniego Henryka Walezego (18.09.1581?) przy dźwiękach dud i szałamai.

La volta

384_4

Bal na dworze Walezjuszy (anonim, ok.1580, MBA Rennes). Bardzo wdzięczny taniec. Podczas obrotu mężczyzna podnosi kobietę na kolanie chwytając ją z przodu gdzie widać a z tyłu w talii. Kobieta jedną ręką chwyta mężczyznę za szyję, drugą, zgodnie z dobrym obyczajem, powinna przytrzymać sobie spódnicę. Zwracam uwagę, że violone w grupie muzyków pod sufitem, nie ma podstawka.

Egzamin Andrzeja Panufnika

Andrzej_Panufnik_Polish_composer

Doznałem przerażającego ataku tremy, nagle zrobiło mi się gorąco, oblał mnie pot, aż moje palce ślizgały się po całej klawiaturze. Poszczególne nuty jakby odrywały się ode mnie i nie chciały brzmieć tak, jak zamierzałem je zagrać. Zbyt wcześnie usłyszałem końcowy dźwięk dzwonka, którym członek komisji egzaminacyjnej dawał znak: “Dość!”. Uciekłem na swoje miejsce koło mamy. Kilka dni później zostałem poinformowany, że nie mogę nadal uczęszczać do konserwatorium, ponieważ “nie mam talentu muzycznego”. Byłem załamany. Matka poszła wprost do profesora Chrapowickiego, by poznać powody mojej porażki, ale odmówił wyjaśnień. Zrozpaczona spytała go: – Co mój syn ma teraz robić? Odpowiedział opryskliwym tonem: – Zamknąć fortepian na zawsze! – Sir Andrzej Panufnik (1914-1991), chwilę później jeden z najlepszych kompozytorów polskich, “Autobiografia”, Wyd. Marginesy, 2014. Zdrowie zdeprymowanych!

 

Serce Henryka III Walezego

Valois_Tapestry_2

Nie tylko Chopin miał serce. Henryka III Walezego wybrano na polskiego króla wiosną 1573 roku na Pradze Południe, w okolicach dzisiejszej siedziby orkiestry Sinfonia Varsovia. Narzekając na brokat, kolczyki i perełki króla przypomnijmy, że królem mógł zostać wówczas Iwan Groźny, a perełki źle się nosi, jak się ma odciętą głowę. Narzekając na homoseksualizm króla przypomnijmy, że Anna Jagiellonka, której nie dał rady poślubić, miała wówczas równo pięćdziesiątkę i nie przypominała kochanki Walezjusza, Marii de Clèves, która zmarła w 21 wiośnie życia. Po wyborze na Pradze wysłano do Paryża oficjalne poselstwo z Polski (mam[m]a Henryka, Katarzyna, na pewno się ucieszyła) z prośbą o przybycie do Rzeczypospolitej (dwa miesiące jechał, a co się zatrzymał to niepospolicie romansował). Potem wszyscy wiemy co było, nie bardzo się umiał odnaleźć, a potem uciekł z kraju (a dokładnie z Krakowa). Na Wawelu spodobały mu się podobno wychodki, kazał zbudować takie wychodki we Francji. Serce Henryka oddzielono od ciała, wsadzono do urny, a urnę zamurowano w kościele Saint-Cloud. Na obrazku bal wydany w 1573 roku w Paryżu na cześć wspomnianego poselstwa – są na nim Polacy. (Henryk urządzał bale 2 razy w tygodniu, było na nich sporo dobrej muzyki). Zwracam uwagę na górkę uformowaną z muzyków oraz na fakt, że 19 września przypadają 463 urodziny króla.